Anita Lipnicka: Z bliska - koncert

REKLAMA
Aula UAM, ul. Wieniawskiego 1,

Niekonwencjonalne instrumentarium, ciekawa scenografia, zaskakujące pomysły aranżacyjne - wszystko to w ramach trasy koncertowej, planowanej na I półrocze 2019.

A tak pisze o planowanej trasie sama Anita:

W 2019 roku przypada 25-lecie mojej działalności twórczej. Przez ten czas przeszłam długą i krętą drogę-od ikony pop'u lat 90tych (z Varius Manx), poprzez okres młodzieńczych poszukiwań własnej autorskiej ekspresji, następnie wielką przygodę z pogranicza alternatywy w duecie z Johnem Porterem, aż po ostatnie,dojrzałe i w pełni świadome projekty solo, będące wypadkową tych wszystkich muzycznych podróży. Bywało, że to, co tworzyłam od niechcenia, spotykało się z wielkim entuzjazmem publiczności, ale i tak, że wkładałam w coś mnóstwo pracy i serca, a przechodziło to prawie niezauważone. Bywało, że śpiewałam do tysięcy ludzi, ale też tak, gdy musiałam stanąć przed garstką słuchaczy i dać z siebie wszystko. Nauczyłam się, jak relatywne może być pojęcie sukcesu i jak zupełnie nie ma czasem związku z poczuciem własnej satysfakcji. Jedno mogę powiedzieć dziś z dumą, że zawsze w swoich działaniach pozostawałam wierna sobie.

Nie byłabym jednak "sobą", gdyby nie inni cudowni artyści, którzy w tej drodze mnie inspirowali, wskazywali kierunek, wyciskali łzy wzruszenia, a czasem cholernej frustracji: dlaczego ja tak nie piszę, dlaczego tak nie śpiewam? Z tego względu postanowiłam więc rozpocząć świętowanie mojego jubileuszu oddając hołd własnym idolom. To ich chcę postawić w światłach reflektorów, przefiltrować przez własną wrażliwość i pozwolić im zaśpiewać moim głosem. A że przy okazji zawsze marzyłam o zagraniu serii koncertów bez prądu, zdecydowałam się połączyć te dwa elementy i zaprezentować swoje ukochane piosenki innych wykonawców, oraz te najbardziej ulubione z własnego repertuaru, w wersjach akustycznych.

Trasa"Z BLISKA", podczas której postaram się nakreślić swój własny, muzyczny, intymny autoportret, rusza już w styczniu i obejmie tyle miast, ile zechce nas gościć. Ja i mój zespół The Hats zabierzemy ze sobą zestaw niekonwencjonalnych instrumentów i zagramy "po swojemu" utwory artystów, którzy mnie ukształtowali (m.in. Leonarda Cohena czy Nicka Cave'a) oraz kilka mniej lub bardziej znanych songów z ćwierćwiecza mojej działalności na rynku fonograficznym.

Bilety - 65, 70, 85, 105 i 125 zł.

opr.sw

Ruch drogowy

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA