Bez nadmiernej euforii - dlaczego do informacji o szczepionce przeciw Sars-CoV-2 należy podchodzić z dystansem?

Autor: A. Karczewska fot. pixabay
REKLAMA

Mijają kolejne miesiące pandemii koronawirusa Sars-CoV-2, trwa tzw. druga fala zakażeń, a większość europejskich państw, w tym także Polska, już przygotowują się na trzecią, która spodziewana jest w lutym i marcu. Niepokojące wzrosty liczby zgonów chorych na Covid-19, coraz większa zapaść gospodarcza, a także przeciążone systemy medyczne z coraz większym wyczekiwaniem spoglądają na naukowców opracowujących szczepionkę, która pomogłaby w opanowaniu pandemii. Czy ostatnie ogłoszenie Pfizera i BioNTech są nadzieją dla społeczeństwa i gospodarki i czy można już odliczać tygodnie do zakończenia kryzysu epidemiologicznego?

Obecnie ponad 100 firm prowadzi prace nad szczepionką przeciw Sars-CoV-2. W ostatnim czasie Pfizer wraz z BioNTech ogłosiły, że ich będący w trzeciej fazie badań klinicznych produkt ma ok. 90% skuteczność. Dało to nadzieję na szybkie rozwiązanie problemu związanego z zagrożeniem dla zdrowia i życia.
 
Jak przyznaje były dyrektor WSSE w Poznaniu, dr Andrzej Trybusz, choć ogłoszenie Pfizera jest dobrą i pokrzepiającą wiadomością, to nie należy ulegać nastrojom euforycznym. W wywiadzie dla programu „Koziołki” portalu Codzienny Poznań podkreślił, że na razie są to dopiero „preparaty, które kandydują do tego, by zostać szczepionkami”. Przypomniał także, że konieczna jest opinia i akceptacja, a sam proces rejestracji z pewnością będzie wykonywany z ogromną starannością. Choć istnieje szansa na to, że kwestie biurokratyczne zostaną przyspieszone, to sam proces rejestracji będzie podlegał dużej analizie.
 
Były inspektor sanitarny zauważył, że na każdym, kto „podpisze się pod tą szczepionką” w procesie rejestracji, będzie spoczywać duża odpowiedzialność, dlatego z pewnością nie można liczyć na pominięcie żadnej z procedur.
 
Jednocześnie, Andrzej Trybusz w wywiadzie wskazał, że zarówno szczepionka opracowywana przez Pfizera jak i ta będąca w wysokiej fazie zaawansowania tworzona przez Modernę opiera się na innym niż do tej pory systemie działania. Obie są szczepionkami innowacyjnymi, bez zastosowania formy wirusa samej w sobie.
 
W obu produktach stosowany jest kwas rybonukleinowy w otoczce nanocząsteczek lipidowych, który ma pobudzać organizm do wytworzenia białka wirusowego, a to z kolei ma powodować wytwarzanie przeciwciał i odporności przy zetknięciu z Sars-CoV-2.
 
To pierwsza tego typu szczepionka, która jest także prosta do produkcji na masową skalę.
 
Pytany o kwestię dostępności szczepionki w Polsce wskazał, że Polska jest związana z działaniami Komisji Europejskiej, która zarezerwowała pulę produktu dla swoich członków, z której będą wydawane szczepionki dla poszczególnych państw w zależności od wielkości zaludnienia.
 
Jednocześnie zaznaczył, że zaszczepienie całej populacji nie jest możliwe i to nie tylko z uwagi na możliwą niechęć części społeczeństwa do szczepień. Wskazał, że to zadanie niewykonalne także logistycznie. Przypomniał również, że odporność zbiorową uzyskuje się wtedy, gdy około 60-70% populacji miało kontakt z wirusem – poprzez szczepionkę lub przechorowanie.
 
Pandemia spowodowała również częściowe załamanie systemu opieki i zdrowia w innych dziedzinach. Szczególnie niepokojące są kwestie utrudnień w zakresie onkologii, zwłaszcza, że pacjenci onkologiczni są jednymi z tych najbardziej narażonych na ciężki przebieg Covid-19.
 
Doktor Dariusz Godlewski z Ośrodka Profilaktyki i Epidemiologii Nowotworów w programie „Koziołki” powiedział, że informacje o możliwej szczepionce na Sars-CoV-2 choć są pozytywne, to na razie ciężko określić, w jakim stopniu będą one dostępne dla pacjentów onkologicznych. Jak wskazał, to pacjenci, którzy są leczenie lekami wpływającymi na układ immunologiczny i trudno przewidzieć reakcję organizmu. Na razie nie wiadomo także, czy opracowywany produkt był testowany także na grupie pacjentów onkologicznych.
 
Jednocześnie wskazał, że tej grupie zaleca się szczepienia przeciw grypie po zakończeniu leczenia. Przyznał, że w tym zakresie badania pokazują pozytywny wpływ szczepionki na odporność i stan zdrowia pacjentów po leczeniu onkologicznym.
Cały wywiad w programie "Koziołki":
REKLAMA
Komentarz został wysłany. Dziękujemy!
 Błąd: {{error}}
{{ comment.disabled == 1 ? '[Treść usunięta przez Administratora]' : comment.content}}
{{ comment.author}}, {{ comment.createdDate}}
{{comment.error}}
  • 1

Najpopularniejsze

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Ruch drogowy

REKLAMA
REKLAMA