Deklaracje a rzeczywistość - w Poznaniu otwarto żłobki i przedszkola, ale frekwencja wśród dzieci była niższa od deklarowanej przez rodziców i opiekunów

Autor: A. Karczewska fot. pixabay
REKLAMA

Do miejskich żłobków i przedszkoli w Poznaniu powróciły dzieci - przy wzmożonych środkach ostrożności i restrykcjach sanitarnych, z ograniczoną liczbą maluchów w grupach. Pierwszy dzien pokazał jednak, że część rodziców mimo deklaracji o chęci skorzystania z opieki ostatecznie zdecydowała się z niej nie skorzystać. Efekt? Zaledwie 2/3 deklarowanej frekwencji w przedszkolach i żłobkach oraz 50% frekwencji w oddziałach przedszkolnych w szkołach podstawowych.

Zgodnie z wytycznymi władz centralnych, z uwagi na ograniczenie liczby dzieci w grupach, pierwszeństwo miały maluchy, których rodzice z uwagi na charakter pracy skupiają się an walce z epidemią lub jej skutkami. Są to np. pracownicy systemu służby zdrowia, służb mundurowych czy realizujący zadania związane z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19. 

W 8 miejskich przedszkolach wszystkie zapisane dzieci kwalifikują się pod ten zapis - ich rodzice należą do grup z pierwszeństwem. W 18 placówkach taka sytuacja zachodzi u 80% zapisanych dzieci.

W poniedziałek otwarto 13 z 14 miejskich żłobków oraz 116 z 118 przedszkoli.

Przed otwarciem miejskich placówek Miasto przeprowadziło nie tylko przygotowania techniczne w oddziałach, ale także ankiety wśród rodziców, którzy mieli zadeklarować chęć skorzystania z opieki dla dzieci w placówkach oświatowych. Na podstawie deklaracji oszacowano potrzeby, przygotowano żłobki, przedszkola i szkoły w zakresie kadry, pomieszczeń czy środków ochronnych. Jak się okazuje, nie wszyscy jednak ostatecznie zdecydowali się na przyprowadzenie dziś maluchów pod opiekę wychowawców.

Frekwencja w przedszkolach wyniosła dziś 13%, co oznacza, że pod opieką nauczycieli było 1761 dzieci. Z deklaracji rodziców wynikało jednak, że powinna ona wynieść o 1/3 więcej, czyli ok. 21%, a do placówek przyprowadzonoby 2817 maluchów.

Jeszcze mniejszą frekwencję odnotowano w oddziałach przedszkolnych w szkołach podstawowych. Wyniosła ona zaledwie 4% (43 dzieci), choć z deklaracji rodziców i opiekunów wynikało, że będzie dwukrotnie wyższa (98 dzieci).

W ośmiu szkołach podstawowych żadne dziecko z zadeklarowanej liczby uczniów nie pojawiło się w placówce.

Podobną frekwencję odnotowano w żłobkach, do których zaprowadzono dziś 170 dzieci (13% wszystkich zapisanych do placówek). Na podstawie deklaracji rodziców i opiekunów zakładano, że będzie ona wyższa i wyniesie ok. 20%.  Na podstawie ankiet przygotowano miejsca dla ponad 240 maluchów.

Jak zauważa Miasto, sytuacje w placówkach są zróżnicowane. Zdarzają się żłobki, do których przyprowadzono dziś wszystkie dzieci, których rodzice wyrazili takż chęć, ale są tez takie, do których nie przyszedł dziś żaden podopieczny.

Komentarz został wysłany. Dziękujemy!
 Błąd: {{error}}
{{ comment.disabled == 1 ? '[Treść usunięta przez Administratora]' : comment.content}}
{{ comment.author}}, {{ comment.createdDate}}
{{comment.error}}
  • 1

Najpopularniejsze

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Ruch drogowy

REKLAMA
REKLAMA