Baza Ryanaira w Poznaniu niezagrożona?

Autor: A. Karczewska
REKLAMA

W ostatnich dniach w Ryanairze oraz jego polskiej spółce Buzz dochodzi do zwolnień pracowników i zmniejszania wynagrodzeń. Ma to związek z kryzysem w branży lotniczej wywołanym pandemią koronawirusa i wstrzymaniem lotów. Ryanair zapowiada zmniejszenie siatki połączeń, także z Polski. Czy to oznacza, że poznańska baza tej linii jest zagrożona? Dyrektor generalny Buzz na razie  uspokaja.

W ubiegłym tygodniu jedna z organizacji związkowych Ryanaira zamieściła w mediach społecznościowych skan listu od Warsaw Aviation, zajmującej się zatrudnianiem pilotów i załóg linii lotniczej Buzz (spółka Ryanair). W treści znalazła się informacja o konieczności "rezygnacji z usług" części pracowników oraz zmniejszeniu blokowych stawek godzinowych dla tych, którzy do tej pory zarabiali najwięcej.

Dyrektor linii Buzz, Michał Kaczmarzyk, potwierdził, że obecna sytuacja epidemiologiczna i kryzys w branży lotniczej i turystycznej wymusił konieczność rozwiązania umów z ok. 5% członków załóg pokładowych oraz 8% pilotów. Jednocześnie wskazał, że prawdopodobnie nie jest to koniec "cięć" kadrowych.

Jak informuje portal fly4free, do tej pory Buzz zrezygnował ze współpracy z 90 pracownikami, zarówno w Polsce jak i w zagranicznych bazach.

W rozmowie z portalem, Michał Kaczmarzyk przyznał, że to, ile osób z polskich załóg straci pracę zależne jest od tego, kiedy zostaną wznowione loty.

"Jeśli ruch lotniczy wróci w lipcu i my sami wrócimy do latania, realizując przynajmniej 50% rozkładu lub więcej, może uda się nam uniknąć głębszych cięć. Piloci będą być może mieli mniejsze naloty, ale utrzymamy w dużej mierze nasz poziom zatrudnienia"
Michał Kaczmarzyk, dyrektor generalny Buzz w rozmowie z fly4free

Co to oznacza dla bazy linii na lotnisku Poznań-Ławica? Analizy oparte m.in. na "rozmowach w kuluarach" oraz komunikatach wewnętrznych spółki wskazują, że flota każdej ze spółek, które tworzą grupę zmniejszy się maksymalnie o 20%. Dla Buzz oznaczałoby to redukcję floty z 45 do 24 samolotów we wszystkich bazach w Polsce.

Michał Kaczmarzyk zapewnił, że priorytetem spółki jest zachowanie wszystkich baz operacyjnych na terenie Polski, w tym także tej w Poznaniu. Czy pasażerowie z Ławicy mogą poczuć ulgę?

Z jednej strony istnieje prawdopodobieństwo, że działania spółki skupią się na utrzymaniu baz na lotniskach, na których realizują najwięcej operacji i oferują zróżnicowane połączenia do różnych państw. Z drugiej strony to właśnie mniejsze bazy, taka jak np. w Poznaniu, mogą przetrwać kryzys związany z mniejszą konkurencją wśród połączeń na danym lotnisku, a także z uwagi na mniejsze koszty utrzymania bazy. Być może mniej 'zbazowanych" samolotów na Ławicy pozwoli na zachowanie większej liczby tras.

Ryanair, podobnie jak inne linie lotnicze, a także samo lotnisko w Poznaniu i w całej Europie liczą na szybkie decyzje dotyczące zniesienia zawieszenia lotów oraz obowiązku 14-dniowej kwarantanny, jaki obowiązuje w większości państw. Już kilka tygodni temu przedstawiciele różnych linii lotniczych na terenie Europy wskazywali, że liczą przede wszystkim na wspólne stanowisko Unii Europejskiej w tym zakresie, co pozwoliłoby na uruchomienie połączeń w większości państw na tych samych zasadach, co z kolei ułatwiłoby powrót do latania.

Jednocześnie, z uwagi na sezon wakacyjny, część linii zapowiedziała już, że w pierwszej kolejności będzie uruchamiać połączenia atrakcyjne turystycznie.

Komentarz został wysłany. Dziękujemy!
 Błąd: {{error}}
{{ comment.disabled == 1 ? '[Treść usunięta przez Administratora]' : comment.content}}
{{ comment.author}}, {{ comment.createdDate}}
{{comment.error}}
  • 1

Najpopularniejsze

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Ruch drogowy

REKLAMA
REKLAMA