Gminy pobierają opłaty za śmieci na cztery sposoby

Autor: Kurier PAP fot. pixabay
REKLAMA

Singiel lub para w dużym mieszkaniu wytwarzają mniej śmieci niż rodzina z dziećmi i babcią w małym. Ale jeśli gmina tak uzna, muszą płacić tyle samo - przypomina Prawo.pl.

Ustawodawca zdecydował się na wprowadzenie czterech metod pobierania opłat za odpady: "od osoby”, „od wody”, „od powierzchni” i „od gospodarstwa”.

"Opłata ta jest pewnego rodzaju opłatą za korzystanie ze środowiska, w stosunku do jej uiszczania również powinna znaleźć jedna z kardynalnych zasad prawa ochrony środowiska, tj. zasada zanieczyszczający płaci"
– wyjaśnia Mateusz Karciarz z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, prawnik w Kancelarii Radców Prawnych Zygmunt Jerzmanowski i Wspólnicy sp.k.

Metoda "od osoby" jest najczęściej stosowana, ale jak powiedziała Prawu.pl, Magdalena Sobczak, przewodnicząca sieci konsultacyjnej ds. gospodarki odpadami Śląskiego Związku Gmin i Powiatów, kierownik biura w Urzędzie Miejskim w Bielsku-Białej, w każdej gminie mamy do czynienia z zaniżaniem liczby osób deklarowanych jako zamieszkujące.

"Co miesiąc są zmiany - ktoś się wyprowadza, wprowadza, umiera lub się rodzi, w ślad za tym idą zmiany deklaracji składanych do urzędu, których weryfikacja wymaga nakładu pracy i kosztów" – tłumaczy Sobczak.

Jak donosi Prawo.pl, ostatnio wiele samorządów przechodzi na system „od wody”.

„W założeniach tej metody przyjmuje się bowiem, że im więcej osób przebywa na terenie danej nieruchomości, a tym samym liczba wytwarzanych odpadów komunalnych wzrasta, tym większe jest zużycie wody na niej, co jest obiektywnie możliwe do zaobserwowania"
– powiedział portalowi Mateusz Karciarz

Metoda "od powierzchni" jest według ekspertów administracyjnie najtańsza i pozostawiająca najmniejsze pole do nadużyć ze strony właścicieli nieruchomości. Według Karciarza "metoda ta jest jedną z dwóch metod, które w obiektywny sposób pozwalają uszczelnić gminny system od strony finansowej".

Druga według wspomnianych przez Prawo.pl ekspertów, to metoda "od gospodarstwa" stosowana obecnie w Warszawie, gdzie opłata wynosi 65 PLN za każde mieszkanie. Według
cytowanego przez Prawo.pl Mariusza Łubińskiego, prezesa Zarządu firmy Admus Sp. z o.o. specjalizującej się zarządzaniu nieruchomościami "w tej chwili jest ona uznawana za pozornie najlepszą".

"Właściciele jednak podnoszą argument, że np. starsi ludzie generują znacznie mniej śmieci niż pięcioosobowa rodzina. Jest to obecnie mimo wszystko tzw. mniejsze zło"
– dodaje Łubiński
Komentarz został wysłany. Dziękujemy!
 Błąd: {{error}}
{{ comment.disabled == 1 ? '[Treść usunięta przez Administratora]' : comment.content}}
{{ comment.author}}, {{ comment.createdDate}}
{{comment.error}}
  • 1

Najpopularniejsze

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Ruch drogowy

REKLAMA
REKLAMA