Śmierć 18-latka na terenie komisariatu w Poznaniu. Są wstępne wyniki sekcji zwłok

Autor: A. Karczewska vid. x-news
REKLAMA

Wstępne ustalenia śledczych wykluczyły udział osób trzecich przy śmierci 18-latka, który zmarł wczoraj w poznańskim komisariacie na Wildzie.

O sprawie pisaliśmy na naszym portalu. Do tragicznego zdarzenia doszło w środę w godzinach popołudniowych. Poznańscy policjanci otrzymali zgłoszenie o agresywnym 18-latku w jednym z bloków przy ul. Kasztanowej w Poznaniu. O interwencję prosiła matka nastolatka, która wskazała, że syn prawdopodobnie jest pod wpływem substancji odurzającej.

Nie była to pierwsza interwencja w sprawie nastolatka. Policja poinformowała, że w ciągu ostatnich 5 lat matka wielokrotnie wzywała policję z prośbą  o interwencję w związku z agresywnym zachowaniem chłopaka.

Po przybyciu pod wskazany adres funkcjonariusze zastali 18-latka szarpiącego się z matką, dlatego obezwładnili napastnika i dokonali zatrzymania, a następnie przewieźli do wildeckiego komisariatu.

Podczas wykonnywania czynności formalnych, nastolatek zaczął tracić przytomność. Po chwili konieczna była jego reanimacja. Jednocześnie na miejsce wezwano karetkę pogotowia. Reanimacja trwała łącznie 40 minut. Niestety, młodego mężczyzny nie udało się uratować. W międzyczasie rodzina poinformowała, że istnieje prawdopodobieństwo, że nastolatek choruje na serce i że wiedzą, że zażywał środki psychoaktywne.

Po stwierdzeniu zgonu, na miejsce wezwano śledczych - prokuraturę oraz policjantów z Wydziału Kontroli.

Prokuratura wszczęła śledztwo w celu wyjaśnienia okoliczności śmierci chłopaka. Zabezpieczono m.in. nagrania z kamer w radiowozie oraz z taserów (paralizatory policyjne posiadają kamery).

Choć śledztwo trwa to śledczy wstępnie - na podstawie sekcji zwłok - wykluczyli udział osób trzecich w śmierci chłopaka. Biegli nie stwierdzili żadnych obrażeń świadczących o tym, by do śmierci mężczyzny miał się ktoś przyczynić. Nie stwierdzono również żadnych obrażeń wskazujących na użycie przez funkcjonariuszy paralizatora lub innego podobnego urządzenia. Trwają badania toksykologiczne, które mają wyjaśnić m.in. czy nastolatek był pod wpływem środków psychoaktywnych.

Komentarz został wysłany. Dziękujemy!
 Błąd: {{error}}
{{ comment.disabled == 1 ? '[Treść usunięta przez Administratora]' : comment.content}}
{{ comment.author}}, {{ comment.createdDate}}
{{comment.error}}
  • 1

Najpopularniejsze

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Ruch drogowy

REKLAMA
REKLAMA