"Jeżdżę szybko, ale bezpiecznie" - policja przestrzega przed błędnym usprawiedliwianiem nieodpowiedzialności

Autor: A. Karczewska vid. KWP
REKLAMA

„Jeżdżę szybko, ale bezpiecznie” - to przeświadczenie i tłumaczenie wśród kierowców, z którym policjanci spotykają się bardzo często. Niestety, ta „teoria” jest błędna, a nadmierna prędkość wciąż jest jedną z głównych przyczyn wypadków na polskich drogach.

Wielkopolscy policjanci z Grupy „Speed” w ostatnich miesiącach zarejestrowali szereg przypadków, podczas których kierujący znacznie przekraczali prędkość także w terenie zabudowanym. Jak przypominają funkcjonariusze, tylko na autostradach można poruszać się z prędkością ok. 140 km/h - w mieście taka prędkość jest zdecydowanie zabroniona.

Tacy „śpieszący się” kierujący często używają stwierdzenia o tym, że „jeżdżą szybko, ale bezpiecznie”. Wymówka wydaje się być bardziej usprawiedliwieniem swojej nieodpowiedzialności przed samym sobą niż rzeczywistą próbą przekonania policji, że „nic się nie stało”.

Jak alarmują funkcjonariusze - nadmierna prędkość wciąż jest jedną z najczęstszych przyczyn wypadków na polskich drogach. Niestety, często są w nich osoby ranne lub ofiary śmiertelne. Jak podkreśla policja, dopiero wtedy u kierowców przychodzi czas na refleksję, jednak jest to zdecydowanie za późno.

Policja opublikowała zaledwie kilka przykładów znacznego przekroczenia prędkości przez kierujących w terenie zabudowanym.  W każdej z takich sytuacji kierowcy tracą prawo jazdy na 3 miesiące, a na ich „konto” wpływają punkty karne. Muszą także zapłacić kilkusetzłotowy mandat.

Komentarz został wysłany. Dziękujemy!
 Błąd: {{error}}
{{ comment.disabled == 1 ? '[Treść usunięta przez Administratora]' : comment.content}}
{{ comment.author}}, {{ comment.createdDate}}
{{comment.error}}
  • 1

Najpopularniejsze

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Ruch drogowy

REKLAMA
REKLAMA