Protesty w polskich miastach przeciwko zmianom w sądownictwie

Autor: autorzy: Mateusz Mikowski, Sonia Otfinowska, Beata Kołodziej, Mateusz Babak, Anna Jowsa, Elżbieta Bielecka, Sylwia Wieczeryńska, Zbigniew Kopeć, Anna Machińska
REKLAMA

W największych miastach w Polsce odbyły się w środę wieczorem protesty przeciwko proponowanym przez PiS zmianom w sądownictwie. Pod hasłem "Dziś sędziowie - jutro Ty" demonstranci protestowali przed Sejmem i gmachami sądów.

Z biało-czerwonymi i unijnymi flagami demonstranci protestowali przeciwko założeniom obszernego projektu nowelizacji przepisów dotyczących ustroju sądów, który posłowie PiS złożyli w Sejmie w zeszłym tygodniu. Przed budynkami sądów protestujący domagali się m.in. "wolnych sądów", "wolnej prokuratury" i poszanowania konstytucji.

W Warszawie demonstranci zgromadzili się pod Sejmem. Byli wśród nich m.in. marszałek Senatu Tomasz Grodzki, były prezydent Bronisław Komorowski, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, były szef NIK Krzysztof Kwiatkowski. Protestujący przynieśli transparenty z hasłami: "Cześć i chwała sędziom niezłomnym", "Niezależne sądy - prawem każdego obywatela", "Konstytucja". Mieli też wiele flag Polski i UE. Nieśli również kilkunastometrową biało-czerwoną flagę.

W manifestacji na Rynku Głównym w Krakowie uczestniczyło, według źródeł PAP, ok. 2,5 tys. osób. Byli wśród nich przedstawiciele KOD-u, sędziowie, prokuratorzy, adwokaci, mieszkańcy miasta, studenci. Skandowali m.in. "Są trzy władze, a nie jedna", "Hańba".

W zgromadzeniu w Krakowie wzięła też udział prezes Stowarzyszenia Sędziów Themis Beata Morawiec. "Projekt ustawy niszczy trzecią władzę. Nie ma wolnych obywateli bez niezależnych sądów i niezawisłych sędziów. Jeżeli władza próbuje w każdy możliwy sposób doprowadzić do tego, aby sędziowie przestali bronić samorządności, musimy powiedzieć +nie+” - oświadczyła sędzia Morawiec. Zapewniła, że sędziowie będą stali na straży praworządności i dbali o prawo każdego obywatela do sądu.

Z kolei przed budynkiem Sądu Okręgowego w Poznaniu zgromadziło się – według policji – ok. 1,5 tys. osób. Miały flagi Polski i UE oraz transparenty z hasłami: "Bat na sędziów, to bat na naród", "Solidarni z sędziami". Wznosili okrzyki: "Wolne sądy", "Jesteśmy z wami", "Konstytucja", "Hańba". Manifestacja rozpoczęła się od odśpiewania hymnu państwowego. Odczytano także stanowisko zarządu Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" dotyczące projektu zmiany przepisów dotyczących sądownictwa.

Rzecznik "Iustitii" Bartłomiej Przymusiński podkreślił w przemówieniu, że w haśle "wolne sądy" chodzi o to, żeby "to były sądy wolne od wpływów politycznych". Zapewnił też, że stowarzyszenia są i będą niezależni od każdej władzy. "Sędziowie nie mogą być kolegami polityków. Popatrzcie, jak wygląda dziś trójpodział władz: władza wykonawcza i władza ustawodawcza mają komitywę ze sobą. Nie ma rozdziału między tymi władzami. Są osoby, które są posłem, zarazem podsekretarzem stanu – i tylko władza sądownicza jest odrębna. Jeżeli ma być jakakolwiek niezależna kontrola w tym państwie, to władza sądownicza nie może być podporządkowana politykom. Bo gdy politycy będą sterować tym, jakie wyroki zapadają w sądach, to będą mogli zgasić światło. Będą mogli wtedy robić wszystko. Dlatego sądy muszą być wolne" – dodał.

Protesty odbyły się także w Gdańsku przed gmachem sądu okręgowego. Ulica, przy której stoi budynek została całkiem zablokowana. Uczestnicy protestów przyszli z flagami Polski i UE. Skandowali m.in.: "Wolne sądy" i "Wolność, równość, demokracja". W rozmowie z PAP podkreślali, że nie opowiadają się "przeciwko PiS-owi". "Jesteśmy za demokracją i obroną praworządności" - wskazywali. Ostatecznie - wbrew zapowiedziom - w proteście w Gdańsku nie wziął udziału były premier Donald Tusk.

W Katowicach setki demonstrantów zgromadziły się przed sądem okręgowym. W proteście uczestniczył m.in. prezes stowarzyszenia "Iustitia" Krystian Markiewicz. "Jesteśmy silni. Nie uciszą nas ani za parę tygodni, ani za parę miesięcy, ani za parę lat. Pokazujemy, że jesteśmy godni wolności i tę wolność utrzymamy" - powiedział sędzia Markiewicz.

Jak mówił, sędziowie w ostatnich latach doświadczyli m.in. wypowiedzi najważniejszych polityków, że sędziowie to złodzieje i komuniści, postępowań dyscyplinarnych, hejtu. "Teraz mamy zmasowany atak postępowaniami dyscyplinarnymi i karnymi. Z sędziów robi się przestępców, stawia się im zarzuty karne popełniania przestępstw dlatego, że są odważni, że mają odwagę wydawać orzeczenia zgodnie z prawem, konstytucją, wartościami unijnymi i swoim sumieniem" - mówił Markiewicz.

W Lublinie przed siedzibą sądu okręgowego zebrało się około tysiąca osób. Miały transparenty z hasłami: "Wolne sądy", "Niezawisłość prawem każdego obywatela", "Konstytucja", "Non possumus", "Praworządna Polska w Unii Europejskiej". Niektórzy mieli na ubraniach nalepki z napisem "Dziś sędziowie – jutro ty". Były też flagi narodowe i UE. "Jesteśmy z wami" – skandowali manifestanci do sędziów. "Nasze zgromadzenie to wielki apel do rządzących, aby się opamiętali, aby wycofali się z tej rażąco niekonstytucyjnej koncepcji podporządkowania sędziów władzy politycznej" – powiedział lider KOD-u w Lublinie Krzysztof Kamiński.

Ponad tysiąc osób zebrało się także przed szczecińskim Sądem Rejonowym Prawobrzeże i Zachód. Także i tu były flagi Polski i UE, a także transparenty z napisami: "Smutne, ale prawdziwe", "Bronimy sędziów", "Wolne sądy", "Rządy PiS = PRL bis". Opozycjonista i b. minister spraw wewnętrznych Andrzej Milczanowski mówił, że społeczeństwo musi "obronić sędziów i prokuratorów". "My musimy tej władzy pokazać pięść, pięść, że w razie czego nie zawahamy się pokazać, gdzie jej miejsce" - powiedział.

W Białymstoku protestujący zgromadzili się przed sądem okręgowym w centrum miasta. Było to kilkaset osób. Jak w innych miastach miały biało-czerwone i unijne flagi. Trzymały transparenty: "Wolne sądy", "Konstytucja", "Wolne prokuratury". Niektóre trzymały Konstytucję RP. Uczestnicy protestu zapalili też światełka na znak solidarności z sędziami. Jak mówiła przewodnicząca podlaskiego KOD-u Dorota Zerbst, to okazja, by wyrazić solidarność z sędziami, którzy "stali się obiektem represji ze strony władzy". Projekt PiS nowelizujący m.in. ustawę o sądach powszechnych i Sądzie Najwyższym nazwała "ustawą kagańcową". "Ma na celu zamknięcie ust sędziom i ograniczenie ich wolności. Ten projekt ogranicza nasze obywatelskie prawo do wolnych, niezależnych sądów i niezawisłych sędziów. Dlatego to jest dzień, kiedy musimy protestować" - mówiła Zerbst.

Protest pod hasłem "Dziś sędziowie - jutro ty" zorganizowało kilkanaście środowisk, m.in. Komitet Obrony Demokracji, stowarzyszenia sędziowskie "Iustitia" i "Themis", stowarzyszenie prokuratorów "Lex Super Omnia", Obywatele RP i Helsińska Fundacja Praw Człowieka.(PAP)

Komentarz został wysłany. Dziękujemy!
 Błąd: {{error}}
{{ comment.disabled == 1 ? '[Treść usunięta przez Administratora]' : comment.content}}
{{ comment.author}}, {{ comment.createdDate}}
{{comment.error}}
  • 1

Najpopularniejsze

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Ruch drogowy

REKLAMA
REKLAMA