Po dwóch latach policja udowodniła mężczyźnie zgłoszenie kradzieży, której nie było

Autor: A. Karczewska fot. pixabay/poglądowa
REKLAMA

Dwa lata temu zgłosił kradzież samochodu, co pozwoliło mu na uzyskanie wysokiego odszkodowania od ubezpieczyciela. Policjanci cały czas mieli jednak wątpliwości co do przebiegu zdarzeń i zagłębiali się w sprawę, dzięki czemu ustalili, że… kradzieży nie było. Teraz mężczyzna odpowie za zgłoszenie fikcyjnej kradzieży i wyłudzenie pieniędzy. Zarzuty usłyszał także jego kolega, który pomagał w oszustwie.

Sprawa ma swój początek we wrześniu 2017 roku, kiedy to do jednego z komisariatów Policji na terenie powiatu poznańskiego zgłoszono kradzież samochodu marki Audi A5. Mężczyzna twierdził, że pojazd został skradziony przy jednym z marketów, podczas gdy on robił zakupy.

Na miejscu wskazanym przez zgłaszającego zabezpieczono wszelkie ślady mogące pomóc w ustaleniu sprawcy kradzieży i odnalezienia samochodu.

Sprawa została jednak umorzona, a właściciel otrzymał wysokie odszkodowanie od firmy ubezpieczeniowej.

Policjanci nie dali jednak za wygraną, ponieważ sprawa wydawała im się nie do końca ułożona. Po ponownej analizie zebranego materiału i zeznań świadków ustalili, że do kradzieży nigdy nie doszło. Dalsze czynności pozwoliły na zebranie dowodów na to, że zgłaszający wymyślił całą historię i upozorował kradzież.

Mężczyzna został zatrzymany za fałszywe zgłoszenie i wyłudzenie odszkodowania, a na poczet przyszłej kary zabezpieczono ponad 38 tysięcy złotych. W sprawie zarzuty postawiono również koledze podejrzanego, który miał pomagać w zgłoszeniu fikcyjnej kradzieży.

Mężczyźni usłyszeli zarzuty oszustwa i zgłaszania niepopełnionego przestępstwa. Grozi im kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Komentarz został wysłany. Dziękujemy!
 Błąd: {{error}}
{{ comment.disabled == 1 ? '[Treść usunięta przez Administratora]' : comment.content}}
{{ comment.author}}, {{ comment.createdDate}}
{{comment.error}}
  • 1

Najpopularniejsze

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Ruch drogowy

REKLAMA
REKLAMA