Po tragicznym wypadku na ul. Hetmańskiej zrezygnowano z pierwszeństwa przejazdu dla tramwajów

Autor: A. Karczewska fot. archiwum xnews
REKLAMA

Trzy przejścia, trzy sygnalizacje i jeden priorytet - tramwaj. Gdy na dwóch przejściach przez jezdnię pali się zielone światło dla pieszych, pomiędzy nimi, na przejściu przez torowisko, często zapala się czerwone. Wszystko przez systemowo ustawiony priorytet dla transportu zbiorowego, który daje tramwajowi pierwszeństwo przejazdu. Po tragicznym wypadku, do jakiego doszło w środę na ul. Hetmańskiej, gdy tramwaj śmiertelnie potrącił ośmioletnie dziecko, podjęto decyzję o rezygnacji z uprzywilejowania dla komunikacji miejskiej.

Tzw. priorytet dla komunikacji, który działa w wielu miejscach miasta ma na celu usprawnienie przejazdu transportu zbiorowego i skrócenie czasu przejazdu tramwajem lub autobusem. System ITS "wyłapujący" zbliżający się do skrzyżowania np. tramwaj automatycznie tak steruje światłami, by dać mu pierwszeństwo przejazdu.

Takie rozwiązanie zastosowano m.in. na skrzyżowaniu ul. Hetmańskiej z Dmowskiego, gdzie w środę wieczorem doszło do śmiertelnego potrącenia 8-letniego dziecka przez tramwaj. Reanimacja chłopca trwała 40 minut, niestety lekarzom nie udało się przywrócić mu funkcji życiowych.

Według świadków chłopiec przebiegał przez przejście na czerwonym świetle. Kwestię tę bada policja pod nadzorem prokuratury, która zabezpieczyła m.in. szereg nagrań z monitoringu.

Po tragedii wiele osób zwróciło uwagę na powracający w tym miejscu problem bezpieczeństwa. Mieszkańcy i społecznicy zauważają, że priorytet dla tramwajów i brak bezpiecznego miejsca na oczekiwanie na zielone światło dla pieszych mogły być przyczyną tragedii. Wskazują, że to nie pierwszy tego typu wypadek w tym miejscu.

Na skrzyżowaniu, pieszy chcący przejść na drugą stronę ulicy muszą pokonać trzy przejścia dla pieszych - przez jezdnię w jednym kierunku, torowisko w obu kierunkach oraz jezdnię w drugim kierunku. Na każdym z nich zamontowana jest sygnalizacja świetlna. Wielu wskazuje jednak na fakt, że często zdarza się, że pierwsze i ostatnie przejście ma zielone światło, podczas gdy na środkowym zapala się czerwone, ponieważ zbliża się tramwaj. Nie ma tzw. "zielonej fali".

Co więcej, problemem jest również miejsce oczekiwania na zielone światło przy torowisku. Tzw. "azyl" dla pieszych ma zaledwie 1,5 metra, co zdaniem wielu jest niewystarczające, by zapewnić bezpieczeństwo oczekującym pieszym, szczególnie, gdy ktoś prowadzi np. wózek dziecięcy lub rower.

Już dwa lata temu apelowano o likwidację pierwszeństwa przejazdu dla tramwajów oraz wprowadzenie dla nich ograniczenia prędkości. W pierwszej sprawie część radnych zapowiedziała działanie, jednak nic z tego nie wyniknęło. W drugim przypadku zauważono, że tramwaje w tym miejscu mogą poruszać się z maksymalną prędkością 50 km/h, czyli tyle, ile samochody w mieście.

Po środowym wypadku ZTM pytany o wniosek o zniesienie pierwszeństwa przejazdu odpowiedział, że taki nigdy nie wpłynął. Wskazano jedynie na wniosek o ograniczenie prędkości jazdy tramwajów.

Tragiczne wydarzenia wywołały jednak reakcję - ZDM, ZTM, MPK i Miejski Inżynier Ruchu podjęli decyzję o wstrzymaniu realizacji priorytetu dla tramwaju na sygnalizacji świetlnej. Rozwiązanie ma pozostać do czasu wypracowania optymalnego rozwiązania sytuacji.

Komentarz został wysłany. Dziękujemy!
 Błąd: {{error}}
{{ comment.disabled == 1 ? '[Treść usunięta przez Administratora]' : comment.content}}
{{ comment.author}}, {{ comment.createdDate}}
{{comment.error}}
  • 1

Najpopularniejsze

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Ruch drogowy

REKLAMA
REKLAMA