Dembek w półfinale, Hurkacz w ćwierćfinale Poznań Open 2019

Autor: Maciej Henszel fot. Paweł i Piotr Rychter/Poznań Open
REKLAMA

W ostatnim meczu trzeciej rundy Poznań Open 2019 Hubert Hurkacz pewnie pokonał Hiszpana Enrique Lopeza Pereza 6:4, 6:3. Zwycięstwo turniejowej „jedynki” oklaskiwało blisko dwa tysiące kibiców, którzy usiedli na trybunach wokół kortu centralnego Parku Tenisowego Olimpia. Teraz Polaka czeka ćwierćfinałowe starcie z Portugalczykiem Pedro Sousą. Dobrze zaprezentował się również jedyny polski tenisista, który pozostał w turnieju deblowym awansował do półfinału. Michał Dembek w parze z Rumunem Florianem Mergeą wygrali w trzech setach z parą Simone Bolelli i Gianluca Mager 7:6, 4:6, 10-8.

Po pokonaniu Niemca Daniela Altmaiera Hurkacz w 1/8 finału zmierzył się z rozstawionym  z „czternastką” Hiszpanem Lopezem Perezem. Był to pierwszy pojedynek obu tenisistów. Rozpoczął się od zgodnie wygranych gemów przy własnych podaniach. Mimo że Polak dysponuje mocnym serwisem, rywal nie odstawał w tym elemencie gry. Przy licznie zgromadzonej publiczności żaden z zawodników długo nie mógł przełamać przeciwnika, a pierwszemu ta sztuka udała się Hurkaczowi. Stało się to w najważniejszym momencie - w dziesiątym gemie, co jednocześnie przesądziło o zwycięstwie wrocławianina w pierwszym secie 6:4.

Dobry wynik pierwszej partii rozluźnił faworyta gospodarzy, który tuż przed rozpoczęciem drugiego seta pokazał umiejętności piłkarskie, kilkakrotnie żonglując piłeczką tenisową. 22-latek był bliski przełamania notowanego na 166. miejscu w rankingu ATP rywala już przy pierwszej okazji w drugiej odsłonie meczu, lecz zacięty gem ostatecznie padł łupem mieszkającego na co dzień w Madrycie tenisisty. W kolejnych sytuacja wyglądała niemal identycznie jak w pierwszym secie, ale tym razem Polak przełamał 28-letniego przeciwnika nieco wcześniej, obejmując prowadzenie 5:3. W kolejnym gemie potwierdził swoją przewagę, wygrywając całe spotkanie 6:4, 6:3. W jutrzejszym ćwierćfinale Hurkacz zmierzy się z rozstawionym z „piątką” Portugalczykiem Pedro Sousą.

W grze deblowej dobrze zaprezentował się Michał Dembek.

Polsko-rumuńska para zagrała drugi dzień z rzędu mecz zakończony super-tiebreakiem. Wczoraj pokonali najwyżej rozstawionych zawodników w turnieju, a dziś wygrali z włoskimi tenisistami. Jednym z nich był Bolelli, który w 2015 roku wygrał wielkoszlemowy Australian Open w parze z Fabio Fogninim. Tym razem grał w parze z Gianlucą Magerem, ćwierćfinalistą poznańskiego challengera w singlu.

Pierwsza partia początkowo była świetna dla Dembka i Mergei, prowadzili 5:1, dwukrotnie przełamując swoich rywali. Włoska para jednak nie zamierzała się poddać, zaczęła grać na światowym poziomie i doprowadziła do remisu 5:5. Set zakończył się tie-breakiem, którego polsko-rumuńska para wyszarpała z rąk rywali. Dembek przyznał po meczu: - Pierwszy set mieliśmy prawie wygrany, jednak popełniłem proste błędy i rywale nas doszli. Na szczęście, wszystko skończyło się dla nas dobrze - komentował później Dembek.

Kolejny set był bardzo wyrównany, żadna z par nie potrafiła uciec na dwa gemy. Jednak przy wyniku 5:4 dla Włochów, serwis Dembka został przełamany i partia zakończyła się wynikiem 6:4 dla Włochów, którzy doprowadzili do supertie-breaka. Pary grały punkt za punkt, jednak partie i cały mecz na swoją korzyść rozstrzygnęła para polsko-rumuńska dwiema piłkami. - Mecz był bardzo trudny, włoska para była świetna, jednak mój partner moim zdaniem rozstrzygnął to spotkanie piłką na 9:8, kiedy zdobył niesamowity punkt - przyznał Polak.

W następnej rundzie Dembek wraz ze swoich deblowym partnerem zagrają już w piątek z parą włosko-hiszpańską Andrea Vavassori/ oraz David Vega Hernandez.

Komentarz został wysłany. Dziękujemy!
 Błąd: {{error}}
{{ comment.disabled == 1 ? '[Treść usunięta przez Administratora]' : comment.content}}
{{ comment.author}}, {{ comment.createdDate}}
{{comment.error}}
  • 1

Najpopularniejsze

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Ruch drogowy

REKLAMA
REKLAMA