Sale porodowe jak sypialnie. Największa porodówka w Polsce przeszła remont za pieniądze z 1% podatku

Autor: AK vid. x-news fot. Siepomaga
REKLAMA

Rocznie rodzi się tu około 7 tysięcy dzieci. Ginekologiczno-Położniczy Szpital Kliniczny im. Karola Marcinkowskiego przy ul. Polnej w Poznaniu to największa "porodówka" w Polsce. Od wczoraj mamy mogą rodzić w warunkach, jakie zwykle spotyka się w szpitalach prywatnych. Osiem sal porodowych zmieniło się w niemal "domowe" sypialnie.

Średnio w ciągu doby w szpitalu przy ul. Polnej przychodzi na świat około 20 dzieci. To najlepszy wynik w kraju.

Pomimo swej popularności i ilości pacjentek, szpital stara się zapewnić każdej mamie odpowiednie i komfortowe warunki do rodzenia dzieci. Wczoraj otwarto osiem wyremontowanych sal porodowych, które nie tylko zyskały nowocześniejsze wyposażenie, ale także stały się przytulnym pokojem, który przypomina sypialnię. Dzięki temu kobiety będą mogły czuć się bardziej komfortowo i swobodnie.

Remont przeprowadzano bez większych zakłóceń dla funkcjonowania szpitala - sale zamykane były stopniowo. Ściany zyskały pastelowe kolory i motywy kwiatów. Do tego zadbano o ciepłe światło i dodatki. Zmieniły się również łazienki. Przy prysznicach zamontowano uchwyty, które pozwalają na korzystanie z pozytywnego wpływu wody podczas porodu. Do dyspozycji przyszłych mam są również duże piłki oraz worki sako.

Podczas realizacji inwestycji zadbano również m.in. o nowe stanowiska do resuscytacji noworodka z kardiomonitorem, aparat kardiotokograficzny z centralnym nadzorem zapisu oraz wielofunkcyjne stanowiska porodowe.

Remont był możliwy dzięki funduszom przekazanym przez Fundację Siepomaga, która przekazała na ten cel aż 700 tysięcy złotych. Pieniądze pochodziły z wpływów z 1% podatku oddanego na rzecz Fundacji przez podatników.

Komentarz został wysłany. Dziękujemy!
 Błąd: {{error}}
{{ comment.disabled == 1 ? '[Treść usunięta przez Administratora]' : comment.content}}
{{ comment.author}}, {{ comment.createdDate}}
{{comment.error}}
  • 1

Najpopularniejsze

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Ruch drogowy

REKLAMA
REKLAMA