Policjanci w kominiarkach weszli do poznańskiego zoo. Placówka wydała oświadczenie

Autor: AK fot. Zoo Poznań

"Interwencja była dla nas bolesnym zaskoczeniem, a jej przebieg przypominał scenariusz procedur stosowanych zapewne przy przestępstwach ciężkiego kalibru i ich sprawcach" - w ten sposób Zoo Poznań opisało dzisiejsze przeszukanie placówki przez Policję. Funkcjonariusze pojawili się w ogrodzie w związku z podejrzeniem o przeprowadzenie nielegalnej kastracji wobec zwierząt zabezpieczonych z nielegalnej hodowli zwierząt egzotycznych w Pyszącej.

Sprawa ma swój początek w czerwcu 2017 roku, gdy poznańskie zoo, na wniosek organów ścigania, prokuratury oraz Ministerstwa Środowiska pomagało przy zabezpieczaniu zwierząt z nielegalnej hodowli zwierząt egzotycznych w Pyszącej, niedaleko Śremu.

W fatalnych warunkach przebywało prawie 300 zwierząt różnych gatunków, w tym m.in. pumy, tygrysy i lamparty. Część z nich trafiło także pod opiekę poznańskiego zoo, które pomagało w rozlokowaniu pozostałych w innych ośrodkach zoologicznych.

Właściciel nielegalnej hodowli usłyszał zarzuty m.in. znęcania się nad zwierzętami.

Jak poinformowało Zoo Poznań w dzisiejszym oświadczeniu, pomimo wezwań i próśb, placówka nie otrzymała żadnego wsparcia na utrzymanie zwierząt.

"Od 20 miesięcy mimo nieustannych wezwań i próśb prokuratura nie uiściła ani złotówki na ich utrzymanie, konstrukcję wybiegów dla nich czy opiekę weterynaryjną. Wielokrotnie prosiliśmy w takim stanie o zabranie zwierząt do innych ośrodków i zwolnienie nas z obowiązku sprawowania pieczy nad nimi, bo mamy własnych podopiecznych i o nich musimy zadbać w sposób jak najlepszy. "
Zoo Poznań

Z uwagi na brak reakcji i konieczność zaopiekowania się zwierzętami, zoo podjęło decyzję o kastracji dwóch tygrysów oraz antylopy kob i kułana. Tłumaczono to względami bezpieczeństwa i zdrowia zwierząt.

"Występowaliśmy przy braku finansów o zgodę na kastrację części zabezpieczonych zwierząt, w sytuacji zagrożenia ich życia i zdrowia (agresji terytorialnej, wobec młodych czy przy braku możliwości rozdziału i aby zapobiec kojarzeniu krewnych). W sytuacji zagrożenia zdrowia i życia zwierząt specjaliści - lekarze weterynarii o największym doświadczeniu i umiejętnościach - przeprowadzili zabiegi kastracji dwóch tygrysów oraz antylopy kob i kułana"
Zoo Poznań

Jak podkreśla placówka, dokumenty, w tym sprawozdania z przeprowadzenia zabiegu zostały przesłane do prokuratury. W tym samym czasie Prokuratura Rejonowa wszczęła śledztwo po doniesieniu złożonym przez osobę fizyczną o nielegalnej kastracji zwierząt. Wówczas prokurator nakazał przeszukanie w ogrodzie zoologicznym. Zoo zapewnia o pełnej współpracy i ponownym przekazaniu dokumentów w sprawie.

Dzisiaj policja ponownie przyjechała do poznańskiego ogrodu. Tym razem funkcjonariusze przyjechali w kominiarkach. Takie zachowanie jest zdaniem zoo nieadekwatne do sytuacji.

"W dniu dzisiejszym po raz kolejny pojawiła się w zoo policja, w tym funkcjonariusze w kominiarkach i wozy policji, z kolejnym nakazem przeszukania, bo przekazane dokumenty uznano za niewystarczające. Interwencja była dla nas bolesnym zaskoczeniem, a jej przebieg przypominał scenariusz procedur stosowanych zapewne przy przestępstwach ciężkiego kalibru i ich sprawcach."
Zoo Poznań

Placówka zapowiada złożenie skargi i zażalenia na działanie organów ścigania wskazując m.in. na stawianie zoo w negatywnym świetle oraz fakt, że "do tej pory ani nie podziękowały za udzielenie pomocy, ani nie przekazały należnych finansów.".

Komentarz został wysłany. Dziękujemy!
 Błąd: {{error}}
{{ comment.disabled == 1 ? '[Treść usunięta przez Administratora]' : comment.content}}
{{ comment.author}}, {{ comment.createdDate}}
{{comment.error}}
  • 1

Najpopularniejsze

REKLAMA
REKLAMA

Ruch drogowy

REKLAMA