Barokowe malowidła odsłonięte na suficie Sali Sesyjnej Urzędu Miasta Poznania

Autor: AK fot. UMP
REKLAMA

Na suficie Sali Sesyjnej Urzędu Miasta Poznania można oglądać barokowe, pochodzące z początku XVIII wieku malowidła. Zostały one odkryte podczas tegorocznych prac konserwatorskich. Powstały w czasach, gdy pomieszczenie było refektarzem ówczesnego kolegium jezuickiego.

To nie pierwszy raz, gdy podczas prac konserwatorskich odkrywane są kolejne elementy historii tego miejsca. W tym roku udało się odsłonić dwa portrety kardynałów na wschodnim i zachodnim wysklepku, a także fragment sceny centralnej w kształcie czwórliścia, który widoczny jest pośrodku. Widać na nim mężczyznę w białej szacie niosącego półmisek oraz dziecko nalewające wino do dwóch kielichów. W tle znajduje się stół nakryty obrusem. To prawdopodobnie scena przedstawiająca Gody w Kanie Galilejskiej.

Dekoracje zachowały się w dobrym stanie, choć nie były nigdy konserwowane. Widoczne są także popiersia świętych jezuickich, umieszczone w dekoracyjnym obramieniu w lunetach nad oknami. Widoczni są tam Franciszek Borgiasz, Franciszek Ksawery, Alojzy Gonzaga oraz prawdopodobnie Ignacy Loyola.

"Dekoracja powstała zapewne około 1732 r., kiedy ukończono budowę kolegium jezuickiego. Została zamalowana i skuta najprawdopodobniej niedługo po kasacie zakonu jezuitów w 1773 r., gdy budynek przeznaczono na cele świeckie"
Iwona Błaszczyk z Biura Miejskiego Konserwatora Zabytków

Jak informuje Urząd Miasta Poznania, to nie wszystko, co odkryto w Sali Sesyjnej podczas prowadzonych prac.

"Odsłonięto też ślady po skutych sztukateriach na błękitnym tle. Mimo że zachowały się jedynie w formie negatywu - nadal czytelna jest ich bogata ornamentyka roślinna, oplatająca niewielkie tondo (obraz lub płaskorzeźba w kształcie koła) z popiersiem Marii. Jest to rysunek przygotowawczy dla niezachowanej dekoracji."
Urząd Miasta Poznania

Przeprowadzona została konserwacja zachowawcza, która utrwaliła malowidła, jednak ich nie uzupełniała. Uporządkowane estetycznie zostały również ślady po sztukateriach.

Całkowity koszt prac wyniósł 129 tysięcy złotych.

Komentarz został wysłany. Dziękujemy!
 Błąd: {{error}}
{{ comment.disabled == 1 ? '[Treść usunięta przez Administratora]' : comment.content}}
{{ comment.author}}, {{ comment.createdDate}}
{{comment.error}}
  • 1

Najpopularniejsze

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Ruch drogowy

REKLAMA
REKLAMA