Angola okazała się trudnym terenem dla elektrycznego Nissana

Autor: kl foto Arkady Fiedler

Arkady Fiedler przemierza Angolę. Jego elektryczny samochód jest pierwszym i jedynym takim samochodem w historii tego kraju. Jednak nie jest to przyjazne środowisko dla tego samochodu. Częste braki prądu oraz mała ilość miejsc do ładowania dostarcza mu nie lada problemów.

Przez ostatnie 10 dni podróżowaliśmy przez Angolę. Afykański LEAF to pierwszy elektryk, który dotarł do tego kraju :) Został przyjęty z zaciekawieniem i nieraz z wielkim zdziwieniem oraz zaskoczeniem :) Mimo częstych braków w dostawach prądu i wielu gniazdek elektrycznych z których naładowanie całej baterii od zera zajęłoby ponad 20 godzin, dzięki oszczędnej jeździe i dobremu planowaniu postojów oraz odrobiny szczęścia udało się dotrzeć do granicy z Demokratyczną Republiką Konga :). Angola to kraj do którego napewno chciałbym kiedyś wrócić. Poznani po drodze ludzie byli przyjaźni, ciekawi przyjezdnych ale nie nachalni. Do tego przyroda w Angoli zachwyca.
Pozdrawiam z nad rzeki Kongo, Arkady

Aktualne położenie można śledzić na ARKADY_NA_ŻYWO

SPONSOREM WYPRAWY JEST NISSAN JAPAN MOTORS.

Poznań Komorniki ul. ul. Głogowska 448, tel. 61 610 41 70

oraz 

Lotnisko Ławica Poznań 

Komentarz został wysłany. Dziękujemy!
 Błąd: {{error}}
{{ comment.disabled == 1 ? '[Treść usunięta przez Administratora]' : comment.content}}
{{ comment.author}}, {{ comment.createdDate}}
{{comment.error}}
  • 1

Najpopularniejsze

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Ruch drogowy

REKLAMA
REKLAMA