Falstart Poznańskiego Roweru Miejskiego? Nie wszystkie stacje zadziałały pierwszego dnia

Autor: AK inf/fot. Daniel Malecki
REKLAMA

Wczoraj, 1 marca, rozpoczął się nowy sezon Poznańskiego Roweru Miejskiego, na który czekało wielu poznaniaków. W tym roku, oferta jest bogatsza o nowe stacje i jednoślady. Mieszkańcy Poznania chętnie rozpoczęli korzystanie z systemu, jednak okazało się, że nie wszędzie wszystko zadziałało jak trzeba.

Skontaktował się z nami jeden z użytkowników systemu, informując o szeregu problemów, z jakimi spotkał się pierwszego dnia nowego sezonu.

Pan Daniel Małecki już wcześniej korzystał z usług Poznańskiego Roweru Miejskiego, dlatego z chęcią od rana wyruszył do najbliższej stacji. Niestety, przy Uniwersytecie Przyrodniczym spotkał się z pierwszym tego dnia problemem - terminal był nieaktywny, a próba wypożyczenia roweru za pomocą aplikacji, zakończyła się porażką z powodu blokady elektrozamka. Wyglądało na to, że stacja nie została jeszcze uruchomiona lub miała rozładowaną baterię.

Okazało się, że to nie koniec problemów pana Daniela w tym dniu. Na stacji przy ul. Wilkońskich, z powodu awarii ekranu terminala, system "wypożyczył" mu rower z zupełnie innej stacji. Pan Daniel skontaktował się z firmą NextBike, która obsługuje PRM i przy pomocy konsultanta, mógł wypożyczyć rower "zdalnie".

Trzecią stacją, jaką odwiedził rowerzysta była ta przy rondzie Jeziorańskiego, gdzie także nie obyło się bez kłopotów. Najpierw, terminal nie wykrywał karty PEKA, którą można dokonywać płatności za przejazd, a z kolei próba wypożyczenia jednośladu przez aplikację, zakończyła się awarią elektrozamka. Po chwili jednak nastąpiło zresetowanie systemu, dzięki czemu terminal ostatecznie odczytał kartę PEKA.

Kolejna niespodzianka czekała na stacji w okolicach ul. Marcelińskiej i ul. Bukowskiej, podczas oddawania roweru. Okazało się, że w systemie stacja funkcjonowała pod nazwą "Aleje Solidarności", mimo, że znajdowała się kilka kilometrów od tego miejsca. Co więcej, panu Danielowi naliczono opłatę z karty PEKA, choć jako posiadacz biletu sieciowego zmieścił się w czasie (30 minut), który gwarantował bezpłatny przejazd.

Jak się okazuje, problemy występowały na kilku stacjach, szczególnie we wczesnych godzinach porannych. Zarówno pan Daniel, jak i inni użytkownicy systemu, liczą, że utrudnienia były przejściowe i usterki szybko zostaną naprawione, a Poznański Rower Miejski będzie funkcjonował jak należy. Kolejne podejście możliwe już dzisiaj.

W tym roku, do dyspozycji użytkowników oddanych jest 88 stacji (w tym jedna sponsorska) i ponad 900 rowerów. System cieszy się coraz większą popularnością i jest regularnie rozbudowywany o kolejne stacje.

Komentarz został wysłany. Dziękujemy!
 Błąd: {{error}}
{{ comment.disabled == 1 ? '[Treść usunięta przez Administratora]' : comment.content}}
{{ comment.author}}, {{ comment.createdDate}}
{{comment.error}}
  • 1

Najpopularniejsze

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Ruch drogowy

REKLAMA
REKLAMA