Na Grunwaldzie będzie wiadukt i węzeł przesiadkowy

Autor: UMP, KyN, fot. Hubert Bugajny/UMP
REKLAMA

Przełom w rozmowach pomiędzy władzami miasta Poznania i Powiatu Poznańskiego daje realne szanse na zdecydowaną poprawę i udrożnienie ruchu w rejonie stacji Poznań-Junikowo. Powstanie bezkolizyjnego przejazdu i stacji przesiadkowej zapowiadają władze miasta i powiatu. W najbliższym czasie ma zostać ogłoszony przetarg na opracowanie koncepcji przebudowy i organizacji ruchu.

- Zabieramy się do pracy, rozmawiamy w tej chwili o zintegrowanym węźle komunikacyjnym. Nie chcemy przesądzać jak to będzie wyglądało, czy to będzie tunel czy wiadukt. Generalnie będzie tutaj priorytet dla komunikacji publicznej, przystanki autobusowe zintegrowane z komunikacją kolejową. Chodzi o to, żeby pasażerowie mogli się sprawnie i łatwo przesiąść na kolej aglomeracyjną, która w najbliższym czasie będzie w naszej metropolii jeździła - wyjaśnia Maciej Wudarski, zastępca prezydenta Poznania.

Według wstępnych założeń, przy stacji Poznań-Junikowo ma powstać dwupoziomowy węzeł integracji. Rozwiązanie ma być podobne do znanych z PST przystanków, zlokalizowanych ponad torami. Konieczne jest też wprowadzenie śluz, ułatwiające autobusom włączanie się do ruchu przed samochodami jadącymi bądź w stronę ul. Malwowej, bądź w stronę skrzyżowania Grunwaldzka/Wołczyńska.

Planowane dojścia dla pieszych muszą być tak pomyślane, aby pasażerowie kolei i rowerzyści mieli dostęp do peronów kolejowych bez konieczności pokonywania schodów. Równie ważna jest możliwość bezpiecznego pozostawienia przy węźle roweru lub samochodu osobowego.

Istotnym elementem koncepcji będzie rozdzielenie ruchu tranzytowego od ruchu dojazdowego do węzła. Sprawa jest tym bardziej istotna, że wraz z uruchomieniem Poznańskiej Kolei Metropolitarnej liczba pociągów kursujących tą trasą wzrośnie z 64 do 80, nie licząc pociągów towarowych. Przyjmując, że każde zamknięcie zapór trwa średnio 5 minut, liczba zamknięć wzrośnie z 320 minut do 400 minut na dobę, czyli ok. 7 godzin.

W planowanej koncepcji ważne jest przyjęcie takiej organizacji ruchu, aby samochody i autobusy transportu publicznego dojeżdżające do węzła nie traciły czasu w korkach, a przejazd w tej okolicy odbywał się płynnie.

Poważnie myślimy o węźle przesiadkowym. To oznacza, że skończyła się dyskusja, a zaczynamy realizować konkrety - zapewnia Jan Grabkowski, starosta poznański.

Ze względu na szeroki zakres inwestycji, koszty całego przedsięwzięcia szacuje się na blisko 60 mln zł. Dlatego w powstaniu funkcjonalnego węzła integracji konieczny jest udział kilku podmiotów: Poznania, Powiatu Poznańskiego oraz gmin Komorniki i Dopiewo. Konieczne też będzie pozyskanie na ten cel środków zewnętrznych, w tym m.in. w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych.

Zarówno koncepcję jak i przyszły projekt budowlany deklarują zlecić poznańscy urzędnicy, przy współfinansowaniu pozostałych partnerów całego przedsięwzięcia. W celu podjęcia powyższych działań niezbędne jest podpisanie stosownych porozumień pomiędzy partnerami projektu, a także podjęcie uchwał przez radę miasta, radę powiatu i rady gmin.

Przystanek kolejowy Poznań-Junikowo to ważne miejsce na obszarze aglomeracji, a szczególnie dla mieszkańców Plewisk i Skórzewa oraz poznańskich dzielnic - os. Kwiatowego i Fabianowa. Łącznie mieszka tu około 22 tys. mieszkańców. To również ważne miejsce o znaczeniu komunikacyjnym. Ul. Grunwaldzka to nie tylko arteria dojazdowa dla mieszkańców Plewisk i Komornik do Poznania, ale również najkrótsze połączenie dla mieszkańców i firm zlokalizowanych na Junikowie i Grunwaldzie z autostradą A2 i drogą krajową nr 5. Ulicą Grunwaldzką w Plewiskach przejeżdża łącznie około 10 tys. pojazdów na dobę.

Komentarz został wysłany. Dziękujemy!
 Błąd: {{error}}
{{ comment.disabled == 1 ? '[Treść usunięta przez Administratora]' : comment.content}}
{{ comment.author}}, {{ comment.createdDate}}
{{comment.error}}
  • 1

Najpopularniejsze

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Ruch drogowy

REKLAMA
REKLAMA