Kolejna próba nielegalnej eksmisji w Poznaniu

Autor: Krzysztof Nowicki, fot. K. Nowicki
REKLAMA

Wydawać by się mogło, że po dyskusji na temat czyścicieli kamienic w Poznaniu lokatorzy mogą czuć się nieco bezpieczniej. Tak nie jest. Kolejne przypadki co i rusz zdarzają się w Poznaniu, a najgłośniejszy ostatnio przypadek dotyczy mieszkanki jednego z budynków przy ulicy Grunwaldzkiej.

O sprawie Marinili Chmielewskiej, wobec której podjęto próbę nielegalnej eksmisji, poznaniacy usłyszeli na początku marca. Wówczas to członkowie Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów przez godzinę okupowali salonik prezydenta Poznania, chcąc zwrócić uwagę na problem. To im się udało - urzędnicy obiecywali pomóc lokatorce.

Sprawa jest jednak trudna do rozwiązania. Pani Marinila, mieszkanka jednej z poznańskich kamienic, mieszka w niewielkiej kawalerce wraz z chorym na cukrzycę mężem i dwójką dzieci. Mąż jest na rencie, natomiast starsze dziecko uczęszcza do szkoły dla niewidomych w Owińskach. Rodzina utrzymuje się z zasiłków. Rachunki dla administracji (w tym za media) opłacała regularnie, m.in. z dodatków przyznawanych przez miasto, jednak czynsz w wysokości ponad 1,3 tys. zł był już poza zasięgiem. Nie zawsze - podczas podpisywania umowy pani Marinila miała pracę, którą niestety później straciła.

Zaległości wobec właściciela mieszkania rosły, jednak do niedawna niewiele się działo w tej sprawie. Dopiero na przełomie lutego i marca administrator odciął w mieszkaniu... ogrzewanie i ciepłą wodę, mimo że w tej kwestii nie było żadnych zaległości. Pracownicy administracji zapowiedzieli także próbę nielegalnej eksmisji - i to właśnie próbowali zrobić w piątek, 6 marca. Na szczęście interwencja policji ukróciła te zamiary.

Mimo skutecznej interwencji, policjanci (według relacji pani Marinili) także się nie popisali - głównie znajomością prawa.
- Pracownicy administracji mówili, że jeszcze nas wyprowadzą i wyrzucą wszystkie rzeczy. Zapytałam policjanta czy mogą to zrobić, a ten wzruszył ramionami i powiedział, że nie wie - relacjonuje lokatorka. Podpowiadamy więc mundurowym: nie może bez wyroku eksmisyjnego. Sęk w tym, że właściciel mieszkania nie wystąpił na drogę sądową - postanowił rozwiązać swój "problem" metodą najprostszą i niezgodną z prawem.

W poniedziałek, 9 marca, lokatorka ponownie pojawiła się w urzędzie miasta, tym razem w Wydziale Zdrowia i Spraw Społecznych. Według wstępnych zapowiedzi, miała otrzymać mieszkanie socjalne, o które wystąpiła już kilka miesięcy temu. Na taki lokal czeka się jednak w Poznaniu długo - i tak naprawdę nie ma szans, by otrzymać je z dnia na dzień. Również i w tym przypadku tak nie było.

Lokatorka otrzymała propozycję przeniesienia się do poznańskiego Centrum Interwencji Kryzysowej w... Przeźmierowie. To placówka przypominająca bardziej hotel dla osób, które znalazły się w trudnej sytuacji. Lokalu socjalnego tak łatwo przyznać się nie da, ponieważ nie dość, że decyduje o tym miejska komisja mieszkaniowa, to jeszcze do tych lokali jest długa kolejka. Pani Marinila przyjęła tę pomoc. Ponadto urzędnicy przygotowali odpowiednie pisma do prokuratury, odnośnie nielegalnego odcięcia mediów. Zamierzają także poinformować administrację budynku, że zajmują się tą sprawą. Urzędnicy tłumaczyli jednak, że niewiele mogą zrobić w tej sprawie, ponieważ muszą działać w granicach prawa. W przypadku zaś nielegalnych działań właściciela i administracji interweniować musi policja i prokuratura.

Przypadek pani Marinili jest jednak kolejnym pokazującym, że potrzebna jest systemowa pomoc dla lokatorów zagrożonych nielegalnymi eksmisjami z mieszkań prywatnych.
- Takich sytuacji jak ta, mamy czasami nawet 15 w tygodniu - komentuje Katarzyna Czarnota z Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów. - Dopiero dzisiaj (w poniedziałek, 9 marca - przyp. red.) urzędnicy zobaczyli, że to jest problem, i to nie dlatego, że ktoś ma nieznajomość prawa, tylko przez to, że te prawa lokatorskie są na dużą skalę łamane i naciągane. To jest dopiero pierwsza sprawa, która przeszła tę drogę do urzędu miasta, z mediami. Jeżeli ten problem nie zostanie konkretnie nazwany i zidentyfikowany, to do ilu takich interwencji z naszej strony będzie musiało dojść?

Komentarz został wysłany. Dziękujemy!
 Błąd: {{error}}
{{ comment.disabled == 1 ? '[Treść usunięta przez Administratora]' : comment.content}}
{{ comment.author}}, {{ comment.createdDate}}
{{comment.error}}
  • 1

Najpopularniejsze

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Ruch drogowy

REKLAMA
REKLAMA