Warta odpadła z Pucharu Polski

Autor: S. Szczepaniak, fot. B. Paczkowski, cross
REKLAMA

W rozegranym dzisiaj spotkaniu Warta Poznań uległa Wiśle Kraków 0:1 i odpadła z Pucharu Polski. Ale wynik budził wiele emocji wśród kibiców i zawodników poznańskiego zespołu.

Mecz od początku był dość wyrównany, a gra toczyła się w środkowej strefie boiska. Kibice na stadionie pierwszą groźną akcję zobaczyli w 15 minucie spotkania. W polu karnym krakowian powstało spore zamieszanie, jednak obrońcom Wisły udało się piłkę wybić na rzut rożny.

Kolejną ciekawszą akcję mieliśmy dopiero w 34. minucie i znowu po zamieszaniu podbramkowym. I tym razem Wiślacy sobie poradzili. Nic więcej do końca pierwszej połowy się na murawie już nie działo. Po pierwszych 45. minutach kibice Zielonych mogli być jednak umiarkowanie zadowoleni. Warta grała jak równy z równym z zespołem krakowskiej Wisły. Momentami miała nawet lekką przewagę, która jednak nie przekładała sie na klarowne sytuacje podbramkowe.

Drugą połową od bardzo niecelnego strzału zaczęli wiślacy. Po trzech minutach groźnym strzałem, który nieznacznie minął bramkę, odpowiedział Łukasz Grzeszczyk. W 52. minucie znowu próbował aktywny Grzeszczyk, jednak jego strzał został zablokowany.

W 55 minucie sędzia podyktował rzut karny uznając, że Kosznik faulował w polu karnym jednego z zawodników Wisły. Sytuacja była mocno kontrowersyjna... Do piłki podszedł Maor Melikson, jednak świetnie wyczuł go Adrian Lis i obronił strzał. Przy dobitce Genkowa był już jednak bez szans.

Warciarze rzucili się do ataku. W 61. minucie bliski szczęścia był Pawłowski, który ładnie minął dwóch rywali, jednak jego strzał przeleciał minimalnie obok bramki. Dziewięć minut później w pole karne przedarł się Jakóbowski, ale obrońcy Wisły w ostatniej chwili zdążyli z intwerwencją.

W 76. minucie sędzia podyktował drugi rzut karny dla Wisły. Jeden z obrońców Warty faulował Genkowa i akurat do tej decyzji chyba nie można mieć zastrzeżeń. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł wprowadzony chwilę wcześniej Rafał Bogucki. Po jego strzale piłka odbiła się od słupka, ponownie dopadł do niej Bogucki i umieścił ją w bramce, jednak sędzia gola nie uznał.

Minutę później po świetnym kontrataku groźnie uderzył Wojciech Trochim, ale obrońca Wisły wybił piłkę zmierzającą do bramki. W kolejnych minutach Warta coraz wyraźniej ruszała do ataków nie potrafiąc jednak stworzyć sobie naprawdę dogodnej sytuacji do zmiany wyniku.

W 94. minucie Zieloni byli blisko zdobycia bramki, ale broniący w tym meczu w krakowskim zespole Miśkiewicz z trudem wybił piłkę na rzut rożny. Chwilę po tej akcji sędzia zakończył mecz.

Po spotkaniu kibice Zielonych mogą czuć spory niedosyt, ponieważ warciarze wcale nie byli zespołem gorszym od krakowian, a decyzje sędziego wydawały się - przynajmniej w dwóch wypadkach - mocno kontrowersyjne. Arbiter spotkania musiał opuścić murawę pod eskortą ochroniarzy...

Kolejny mecz poznaniacy rozegrają na wyjeździe 29 września(najbliższa sobota) o godz. 19 z Zawiszą Bydgoszcz.

Warta Poznań - Wisła Kraków 0:1

Bramka: Genkow (56)

Kartki: Bartczak, Jakóbowski, Kosznik, Ciach, Bartkowiak, Trochim - Wilk, Szewczyk

Warta Poznań: Adrian Lis - Grzegorz Bartczak, Daniel Ciach, Adrian Bartkowiak (84, Maciej Mysiak), Rafał Kosznik - Tomasz Magdziarz, Artur Marciniak, Łukasz Grzeszczyk, Wojciech Trochim, Michał Jakóbowski (70' Krzysztof Bartoszak) - Bartłomiej Pawłowski

Wisła Kraków: Michał Miśkiewicz - Marko Jovanović, Michał Czekaj, Gordan Bunoza, Jan Frederiksen - Daniel Sikorski, Kew Jaliens, Cezary Wilk, Maor Melikson (63' Romell Quioto), Michał Szewczyk (74' Rafał Boguski) - Cwetan Genkow (90' Alan Uryga).

Komentarz został wysłany. Dziękujemy!
 Błąd: {{error}}
{{ comment.disabled == 1 ? '[Treść usunięta przez Administratora]' : comment.content}}
{{ comment.author}}, {{ comment.createdDate}}
{{comment.error}}
  • 1

Najpopularniejsze

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Ruch drogowy

REKLAMA
REKLAMA