GKS Bełchatów - Lech Poznań 0:1

Autor: S. Szczepaniak, fot. archiwum
REKLAMA

Kolejorz po bardzo słabym meczu wygrał z GKS Bełchatów na wyjeździe 1:0 po golu Bartosza Ślusarskiego. To pozwoliło przesunąć mu się na trzecie miejsce w tabeli.

Mecz na początku był dość wyrówanany. Co prawda przy piłce częściej byli piłkarze z Bełchatowa, jednak to Lech przeprowadzał groźniejsze akcje. Już w 8 minucie blisko strzelenia gola był jeden z aktywniejszych zawodników Kolejorza - Kebba Ceesay. Strzelił jednak minimalnie nad spojeniem słupka z poprzeczką.

W 10 minucie na strzał z dystansu zdecydował się Bartosz Ślusarski, jednak piłka przeleciała jakiś metr obok słupka. W 14 minucie po ładnym wyjściu z piłką Toneva źle uderzył Murawski, piłka odbiła się jeszcze rykoszetem od któregoś z zawodników gospodarzy i piłkarze z Poznania otrzymali tylko rzut rożny.

Po kilku naprawdę groźnych akcjach gości piłkarze z Bełchatowa w końcu się obudzili. Po ładnym prostopadłym zagraniu Bożok wyszedł sam na sam z Jasminem Burićem i miał okazję otworzyć wynik meczu, jednak uderzył tylko w słupek.

Do końca pierwszej połowy nie zobaczyliśmy już klarownych sytuacji. Kibiców przyjezdnych mógł jedynie nieco ożywić strzał głową aktywnego w tym meczu Bartosza Ślusarskiego. Niestety, zabrakło mu jednak precyzji.

Na kolejną ciekawą sytuację podbramkową w meczu musieliśmy czekać do 62. minuty, kiedy to wprowadzony po przerwie w drużynie gospodarzy Paweł Buzała groźnie uderzał na bramkę Buricia jednak ten nie dał się zaskoczyć.

Kiedy na boisku dominował już całkowicie GKS i wydawało się, że to oni są bliżej zdobycia bramki - w 66. minucie Kolejorz wyszedł na prowadzenie. Wprowadzony zaledwie kilka minut wcześniej na boisko Jakub Wilk dośrodkował w pole karne prosto na głowę Bartosza Ślusarskiego, który pięknym strzałem głową pokonał bramkarza gospodarzy i zdobył swoją drugą bramkę w tym sezonie.

Po tym golu sytuacja jednak wyglądała coraz gorzej - Lech całkowicie cofnął się do obrony i właściwie przestał stwarzać zagrożenie pod bramką piłkarzy z Bełchatowa. Już w 70 minucie mogło to przynieść fatalne skutki. Kamil Kosowski groźnie uderzył na bramkę poznaniaków, piłka odbiła się jeszcze od Buzały, ale na szczęście Burić zdążył z interwencją.

Kolejne minuty przynosiły kolejne ataki gospodarzy. Lech miał co prawda problemy z wyjściem z własnej połowy boiska - ale i piłkarze z Bełchatowa nie byli w stanie zamienić przewagi na boisku na klarowne sytuacje podbramkowe.

W 93. minucie gospodarze mieli rzut rożny, który był ich ostatnią szansą na doprowadzenie do wyrównania w tym spotkania. W pole karne Lecha zapędził się nawet bramkach Bełchatowa Adam Stachowiak. Po złym dośrodkowaniu poznaniacy ruszyli z kontratakiem. Prawy obrońca GKS Raul Gonzales faulował jednego z poznaniaków - a sędzia przerwał akcję gości, która zakończyła się drugą bramką... Obrońca gospodarzy dostał czerwoną kartkę, natomiast sędzia chwilę później zakończył spotkanie.

Wynik może gości cieszyć, gra już niekoniecznie. Zespół walczący o mistrzostwo kraju nie może tak łatwo oddawać pola najsłabszemu w chwili obecnej zespołowi w naszej lidze. Z drugiej jednak strony Kolejorz zdobył cenne trzy punkty i zrównał się punktowo z Legią Warszawa (w tabeli piłkarze z warszawy są wyżej ze względu na lepszy bilans bramkowy).

Na pochwałę w tym meczu zasłużyli przede wszystkim Keeba Ceesay, który był aktywny od początku spotkania, często się angażował w akcje ofensywne i świetnie się rozumiał na prawej stronie boiska z Mateuszem Możdzeniem. Dobry występ ma za sobą również Bartek Ślusarski który grał ambitnie i od początku przejawiał dużą chęć do gry. Dobry występ udokumentował zresztą piękną bramką. Niezłą zmianę dał Kuba Wilk, który świetnym dośrdkowaniem przyczynił się do zdobycia trzech punktów.

Kolejny mecz Lech rozegra na Bułgarskiej już w najbliższą niedzielę (23 sierpnia) z Pogonią Szczecin.

GKS Bełchatów - Lech Poznań 0 - 1

Bramki: Ślusarski (66')

GKS Bełchatów: Stachowiak - Gonzalzs (czerwona kartka) ; Szmatiuk ; Lacić (Sawala 87'); Basta - Baran (żółta kartka) ; Wacławczyk (Stulin 77'(żółta kartka); Wróbek ; Bożok ; Kosowski - Wroński (Buzała 54')

Lech Poznań: Burić - Ceesay ; Wołąkiewicz (zółta kartka) (Henriquez 82'); Arboleda ; Kamiński - Możdzeń (Wilk 63'); Trałka (żółta kartka) ; Murawski ; Tonev - Lovrencsics (żółta kartka) (Bereszyński 77') - Ślusarski

Komentarz został wysłany. Dziękujemy!
 Błąd: {{error}}
{{ comment.disabled == 1 ? '[Treść usunięta przez Administratora]' : comment.content}}
{{ comment.author}}, {{ comment.createdDate}}
{{comment.error}}
  • 1

Najpopularniejsze

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Ruch drogowy

REKLAMA
REKLAMA