Nie ma już kładki nad Wartą!

Autor: el fot. L. Łada
REKLAMA

Przez lata służyła jako droga na skróty pieszym z Garbar na Ostrów Tumski i z powrotem, a niejeden ze starszych poznaniaków umawiał się tam na randki. Dziś z kładki zostało zaledwie jedno przęsło – trzeba ją było rozebrać ze względów technicznych.


Kładkę całe lata temu zbudowały PKP, ale po podziale firmy na kilkanaście spółek nie bardzo było wiadomo, do kogo kładka należy i kto powinien zadbać o jej stan. Przez jakiś czas nad przejęciem obiektu zastanawiały się władze Poznania, chcąc zrobić tam ścieżkę rowerową z Cytadeli na Ostrów Tumski. Jednak pomysł upadł mimo niewątpliwych walorów krajobrazowych i turystycznych takiej drogi – z kładki dobrze widać pozostałości Tamy Garbarskiej - bo by drogę tam przeprowadzić, trzeba było najpierw wyremontować samą kładkę, a na to miasto nie miało pieniędzy. Kładka więc pozbawiona właściciela, nadal niszczała.

 

W końcu losem kładki, a może bardziej ludzi, którzy z niej korzystają mimo katastrofalnego stanu technicznego, przejął się Jerzy Witczak, wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego – i nakazał jej rozbiórkę albo remont. Właścicielowi kładki, czyli spółka PKP Nieruchomości, zdecydowała się jednak na rozbiórkę, bo na remont, a później utrzymanie kładki, spółki nie stać.

 

Kładka nad Wartą przeszła już właściwie do historii. Większość już została rozebrana, do demontażu zostało jedno, ostatnie przęsło. Wkrótce o kładce w jednym z najbardziej malowniczych miejsc Poznania będą przypominać jedynie szersze przęsła mostu kolejowego w tym miejscu i opowieści starych poznaniaków o spacerach z Szeląga kładką na Ostrów Tumski, do katedry... Czy po niej przyjdzie kolej na następną kolejową kładkę, na moście na Starołęce?

 

Komentarz został wysłany. Dziękujemy!
 Błąd: {{error}}
{{ comment.disabled == 1 ? '[Treść usunięta przez Administratora]' : comment.content}}
{{ comment.author}}, {{ comment.createdDate}}
{{comment.error}}
  • 1

Najpopularniejsze

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Ruch drogowy

REKLAMA
REKLAMA