Tramwajowy korek na moście Teatralnym

Autor: Lilia Łada, fot. Lilia Łada
REKLAMA

Kilkanaście tramwajów stojących na wjeździe z trasy Pestki i Pułaskiego, setki zdenerwowanych pasażerów bezskutecznie czekających na swój tramwaj – tak wyglądała sytuacja na skrzyżowaniu Roosevelta i Dąbrowskiego tuż po 16.


- Czy to jakaś awaria? - pyta starsza pani czekająca na „trójkę” na moście Teatralnym już 5 minut. Może to się wydawać niedługo, gdyby nie to, że ten tramwaj stoi raptem kilkanaście metrów dalej – tyle że przed światłami. I ciągle czeka na wjazd. Może to więc jednak awaria? Pasażerowie upewniają się w podejrzeniach, gdy tramwaj stojący na moście Teatralnym i czekający na skręt w prawo, otwiera drzwi i wypuszcza pasażerów przed przystankiem.

 

Zwłaszcza że tramwaje stoją w kolejce nie tylko na moście. Patrząc w prawo, w dół ulicy Roosevelta, widać kilka pojazdów stojących na trasie Pestki i jeszcze inne czekające na wjazd spod wiaduktu, z ulicy Pułaskiego. Ze wszystkich wysiadają pasażerowie i w dalszą drogę udają się na własnych nogach.

 

Tymczasem, jak się dowiadujemy od dyżurnego MPK, to nie awaria. To korek. Taki zwykły korek w godzinach szczytu.

- To zwykły korek w godzinach szczytu – wyjaśnia. - Kwestia przepustowości skrzyżowania. Wystarczy, że więcej tramwajów wjedzie na to skrzyżowanie, tak jak to się dzieje w godzinach szczytu, to zaraz robi się korek. Zdarza się to dość często, bo mamy w mieście teraz sporo objazdów i remontów.

 

Jednak nie dla wszystkich to tłumaczenie jest przekonujące.

- Gdy nie było remontów to tu też ustawiały się tramwajowe korki – mówi Izabela Nowacka, która mieszka przy skrzyżowaniu Dąbrowskiego i Roosevelta. - Teraz jest większy ruch, ale wcześniej też się zdarzało, że tramwaj czekał na światłach nawet i 10 minut, w końcu motorniczy wypuszczał ludzi na moście, żeby zdążyli na przesiadki.

 

Zdaniem pani Izy powodem zamieszania na tym skrzyżowaniu wcale nie są remonty tylko złe ustawienie świateł.

- Jeżdżę tędy na Piątkowo i widzę, że kierowcy jadący do Pułaskiego stoją czasem na czerwonym świetle nawet 5 minut – przytacza przykłady. - Na tramwaj, który stoi na światłach kawałek dalej, też czasami czekam kilka minut, więc tłumaczenie, że komunikacja miejska ma w mieście pierwszeństwo, a ciągle to słyszę, wcale do mnie nie trafia.

 

Sytuacja ma się poprawić po wybudowaniu przedłużenia trasy Pestki do Dworca Zachodniego. Wtedy tramwaje nie będą już tamować ruchu na skrzyżowaniu. Oczywiście zakładając, że powodem korków jest rzeczywiście duży ruch samochodowy i tramwajowy w godzinach szczytu, a nie – jak podejrzewa pani Iza – złe zaprogramowanie świateł.

Komentarz został wysłany. Dziękujemy!
 Błąd: {{error}}
{{ comment.disabled == 1 ? '[Treść usunięta przez Administratora]' : comment.content}}
{{ comment.author}}, {{ comment.createdDate}}
{{comment.error}}
  • 1

Najpopularniejsze

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Ruch drogowy

REKLAMA
REKLAMA