Wielkopolski Park Narodowy

Autor: Lilia Łada fot. Rafał Kapaon
REKLAMA

Tuż za południowymi granicami Poznania rozpościera się ogromny, zielony i wyjątkowo malowniczy obszar, doskonały do weekendowych wycieczek. To Wielkopolski Park Narodowy.


Razem z chroniącą go otuliną Wielkopolski Park Narodowy zajmuje powierzchnię 14 840 ha. Wprawdzie WPN obejmuje swoim zasięgiem także miejscowości: Puszczykowo, Mosinę i Stęszew, jednak obszary miejskie są spod zarządu parku wyłączone. Warto je jednak odwiedzić ze względu na ciekawe zabytki architektury, pomniki przyrody i urodę okolicy. Koniecznie trzeba zobaczyć bardzo cenny drewniany kościół w Łodzi z XVII w., dziewiętnastowieczny dwór szlachecki w Trzebawiu, a wizyta w niezwykłym Muzeum Rolnictwa w Szreniawie może zająć cały dzień: można tam spróbować samodzielnie wymłócić ziarno metodą sprzed kilkuset lat, a nawet zmielić je na mąkę i upiec chleb. Warto sprawdzić terminy słynnych jarmarków organizowanych kilka razy w roku przez muzeum i dopasować do któregoś z nich termin wycieczki. Na każdym możemy spróbować tradycyjnie wytwarzanej żywności, kupić świece z prawdziwego wosku i zabawić się w stylu dawnej Wielkopolski przy ludowych przyśpiewkach.

 

Z wieloma miejscami wiążą się zresztą historie z dreszczykiem. Czy wiecie na przykład, że podczas spaceru wokół jeziora Góreckiego można spotkać ducha wojewody Stanisława Górki, który za swoje niecne czyny został skazany na wieczne błądzenie wokół jeziora. Czasami wojewodzie towarzyszy czarny pies - to podobno jeden z diabłów pilnujących, by wojewoda rzetelnie wypełniał swoje obowiązki duszy potępionej...

 

Jednak nawet jeśli się nie uda spotkać ducha, to widoki wokół jeziora powinny to wynagrodzić. Spacer wokół niego latem lub wiosną jest wyjątkowo malowniczy, a widoki na wody jeziora i znajdujące się na nim dwie wyspy zachwycają nawet najbardziej wybrednych znawców pięknych krajobrazów. Warto przyjrzeć się także bardzo romantycznym ruinom zameczku znajdującego się na wyspie Zamkowej. Wybudował go w 1827 roku Tytus Działyński dla swojej siostry Klaudyny Potockiej w prezencie ślubnym. Niestety, właścicielka nie korzystała z niego długo - po Powstaniu Listopadowym wyjechała wraz z mężem do Drezna, a opuszczony zameczek zaczął niszczeć. reszty dokonali Prusacy w 1848 roku, podczas Wiosny Ludów, którzy ostrzelali z armat budynek uważając, że ma tam siedzibę rząd powstańczy.

 

Jezioro jest jednak tylko jednym z wielu miejsc wartych obejrzenia w Wielkopolskim Parku Narodowym. Zwiedzanie tego ogromnego obszaru ułatwia pięć znakowanych szlaków turystyki pieszej, na których wyznaczono 7 tras wycieczkowych pozwalających na wędrówkę przez najciekawsze regiony WPN, a także ponad 100 km dróg rowerowych i30 km dla miłośników jazdy konnej.

 

Trasa im. prof. Adama Wodziczki liczy niespełna 10 km, zaczyna się i kończy w Osowej Górze.

Wędrując nią można podziwiać widoki na park z Góry Staszica (113 m n pm) - widok sanatorium w Ludwikowie może sprawić, że poczujemy się jak w Szwajcarii, bo jego budynki wzniesiono w szwajcarskim stylu - a także uroki trzech jezior: Kociołka, Skrzynki i Góreckiego. Warto zatrzymać się choćby na chwilę przy Studni Napoleona, czyli obudowanemu betonowymi kręgami źródełku w Osowej Górze. Podobno w 1812 roku pił z niego Napoleon, który zatrzymał się właśnie tutaj w drodze na Moskwę.

 

Trasa "Szlak Kosynierów" ma długość 8 km, prowadzi z Osowej Góry do Puszczykówka. Podczas tej wyprawy także możemy podziwiać widok na jezioro Kociołek oraz jezioro Góreckie, a ścieżka wokół niego jest uważana za najpiękniejszą w całym WPN. Po drodze mijamy siedzibę dyrekcji WPN w jeziorach, pałacyk wybudowany w latach 1940 - 1943 przez polskich więźniów dla Artura Greisera, namiestnika tzw. Kraju Warty. Mieści się tam także bardzo ciekawe Centrum Edukacji Ekologicznej. Prawie 2 km dalej w lesie znajdują się groby powstańców z 1848 roku, którym szla zawdzięcza swoją nazwę. Po dojściu do Puszczykówka warto jeszcze zajrzeć do mieszczącego się przy ul. Słowackiego 1 Muzeum Arkadego Fiedlera.

 

Trasą im. Cyryla Ratajskiego o długości 13 km przejdziemy z Mosiny do Stęszewa, a po drodze odwiedzimy kilka parkowych jezior: Kociołek, Łódzko - Dymaczewskie i Witobelskie. Na uwagę zasługuje sama Mosina: warto tu zobaczyć dawną synagogę, obecnie muzeum oraz kościół św. Mikołaja z głową Chrystusa dłuta Władysława Marcinkowskiego, którą znajdziemy w mozaice nad głównym wejściem. Trasa kończy się w Stęszewie, którego centrum do dziś zachowało średniowieczny plan z kwadratowym rynkiem. Warto tam zwiedzić kościół pod wezwaniem Świętej Trójcy zbudowany w stylu późnobarokowym, a nieco dalej nad rzeką Samicą nasyp o obwodzie 350 m, stanowiący pozostałość średniowiecznego grodziska.

 

Trasa im. Bernarda Chrzanowskiego liczy sobie 12 km i prowadzi z Puszczykowa do Puszczykówka przez Jarosławiec. Wycieczka zaczyna się na stacji PKP w Puszczykowie, której budynek pochodzi z około 1905 roku. Puszczykowo od ponad stu lat pełni rolę letniska Poznania, czemu sprzyja korzystny mikroklimat oraz malownicze położenie w dolinie Warty.

Większość trasy prowadzi jednak przez malownicze lasy WPN aż do jeziora Jarosławieckiego, również popularnego kąpieliska poznaniaków. Stamtąd wracamy do kolejnego podpoznańskiego letniska, czyli Puszczykowa. Tu warto odwiedzić przy ul. Słowackiego 1, Muzeum Arkadego Fiedlera, gdzie można obejrzeć bogaty zbiór pamiątek z licznych podróży tego pisarza.

Komentarz został wysłany. Dziękujemy!
 Błąd: {{error}}
{{ comment.disabled == 1 ? '[Treść usunięta przez Administratora]' : comment.content}}
{{ comment.author}}, {{ comment.createdDate}}
{{comment.error}}
  • 1

Najpopularniejsze

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Ruch drogowy

REKLAMA
REKLAMA