Kilkuletni Tymek walczy z chorobą, a jego rodzice z czasem. By uratować chłopca, potrzebnych jest prawie milion złotych

Autor: AK fot. SiePomaga.pl
Drukuj

Ponad 820 tysięcy złotych - tyle brakuje do uratowania życia kilkuletniego Tymka, który choruje na bardzo rzadki nowotwór układu współczulnego. Chłopiec potrzebuje leczenia, które musi rozpocząć się na początku marca, ale jego rodziców nie stać na pokrycie kosztów terapii za milion złotych. Trwa zbiórka, która ma pomóc w uzbieraniu potrzebnej kwoty.

Dramat rodziny rozpoczął się w Wielkanoc. To właśnie wtedy, kilkuletni Tymek z Koziegłów płakał z bólu, a jego przerażeni rodzice wieźli go do szpitala. Wtedy nie wiedzieli jeszcze, że to dopiero początek ich koszmaru.

Badanie wykazało, że w klatce piersiowej chłopca jest guz wielkości grejpfruta, który uciska serce, płuca i aortę dziecka. Do tego doszły także przerzuty do węzłów chłonnych i kości. Neuroblastoma, bardzo rzadki nowotwór układu współczulnego, zwykle atakuje małe dzieci, których organizm często jeszcze nie jest na tyle silny, by sobie poradzić z chorobą.Około 50% chorych dzieci umiera.

Rodzice natychmiast rozpoczęli walkę o życie syna. Chłopiec dzielnie znosił kolejne zabiegi i terapie, ale nie obyło się bez konieczności przetaczania krwi i płytek, podawania tlenu i problemu z nerkami. Lekarze rozważali m.in. wprowadzenie go w stan śpiączki farmakologicznej, ale ostatecznie założono dziecki stały cewnik do dializ.

Operacja usunięcia guza na szczęście przebiegła bez komplikacji. Rozpoczął się kolejny etap leczenia - bardzo silna chemioterapia, która poza komórkami rakowymi niszczy także cały szpik. Chłopiec mocno cierpi, bywają dni, w których wymiotuje, gorączkuje i zwija się z bólu mimo podanej mu morfiny.

Teraz, czeka na radioterapię, a potem na immunoterapię przeciwciałami, którą przeprowadzi placówka w Krakowie. To niezwykle ważny krok w leczeniu, bo polega na podaniu przeciwciał, które stymulują odporność organizmu. Niestety, operacja jest bardzo droga - kosztuje ponad 200 tysięcy euro, czyli około miliona złotych.

Od momentu autoprzeszczepu do rozpoczęcia immunoterapii, może upłynąć maksymalnie 120 dni. Dla Tymka i jego bliskich oznacza to najpóźniej początek marca. Jeśli do tego czasu nie uda się zebrać potrzebnej kwoty, terapia nie będzie możliwa.

Trwa wyścig z czasem, dlatego uruchomiona została internetowa zbiórka pieniędzy, a rodzina, znajomi i organizacje starają się ją rozpromować wśród ją wśród jak największej liczby osób.

Do osiągnięcia celu brakuje ponad 820 tysięcy złotych, a zbiórka odbywa się poprzez Fundację Siepomaga po tym linkiem.

REKLAMA
Komentarz został wysłany. Dziękujemy!
 Błąd: {{error}}
{{ comment.disabled == 1 ? '[Treść usunięta przez Administratora]' : comment.content}}
{{ comment.author}}, {{ comment.createdDate}}
{{comment.error}}
  • 1

Najpopularniejsze

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Ruch drogowy

Najciekawsze video

REKLAMA
REKLAMA