Fredro przed Operą

Autor: Lilia Łada, fot. Lilia Łada
Drukuj

Zaczął prezydent Ryszard Grobelny - a potem to już poszło... W akcji Narodowego Czytania pod patronatem Prezydenta Bronisława Komorowskiego wzięli udział politycy, aktorzy, samorządowcy - i potomkowie wielkiego komediopisarza.

Wszyscy miłośnicy "Zemsty" i pozostałych utworów hrabiego Fredry zebrali się w samo południe przed poznańską Operą, by wysłuchać fragmentów jego dzieł w naprawdę różnorodnym wykonaniu. Zaczął prezydent Ryszard Grobelny, później na scenie występowali politycy - tu zdecydowanie wyróżnił się europoseł Filip Kaczmarek, który do recytacji wybrał wiersz o żonie, ale - jak zaraz zaznaczył - jego własna żona zna ten utwór i wyraziła zgodę na recytację...

Scenki z utworów mistrza prezentowali też aktorzy z Teatru Fredry w Gnieźnie przy ogromnym aplauzie publiczności, a Tomasz Szymański, także z gnieźnieńskiego teatru, przeczytał wszystkim historię... palca hrabiego, historię całkiem kryminalną, jak podsumował, a której widzowie słuchali z zapartym tchem.

Jednak tym punktem spotkania, na który wszyscy czekali, był występ praprawnuków komediopisarza: Anny Budzyńskiej i Aleksandra Naganowskiego, którzy zaśpiewali obecnym kołysanki napisane przez ich babcię Annę Szeptycką, które ukazały się na płycie zatytułowanej "W starym zamczysku na skale" - taki tytuł nosi jedna z kołysanek.

Podczas spotkania można było też posłuchać anegdot i historii związanych z Aleksandrem Fredro - i te właśnie punkty najbardziej się podobały Marii Nowaczyk, która wybrała się przed Operę, bo bardzo lubi utwory tego komediopisarza.

- Gdy chodziłam do szkoły, to kojarzyłam nazwisko Fredro tylko z "Zemstą", a właściwie nawet nie z utworem jako takim, ale ze sprawdzianami z polskiego, rozbieraniem, analizowaniem, straszna nudą jednym słowem - śmieje się pani Maria. - Tak naprawdę Fredrę zaczęłam odkrywać dopiero wiele lat po studiach, zachwyciłam się nim i zupełnie nie rozumiem, dlaczego mając taki skarb jak jego utwory te lekcje musiały być tak straszliwie nudne. To spotkanie jest najlepszym dowodem, że Fredro bawi do dziś do łez. Oczywiście gdy się go właściwie zaprezentuje.

Kto nie zdążył na południowe czytanie Fredry - może się wybrać na jego dalszy ciąg na taras nowego gmachu Biblioteki Raczyńskich. Wieczorem o 22.00 Jan Nowicki zaprezentuje fragmenty "Sztuki obłapiania" - a więc będzie to Fredro w wydaniu wyłącznie dla dorosłych...

REKLAMA
Komentarz został wysłany. Dziękujemy!
 Błąd: {{error}}
{{ comment.disabled == 1 ? '[Treść usunięta przez Administratora]' : comment.content}}
{{ comment.author}}, {{ comment.createdDate}}
{{comment.error}}
  • 1

Najpopularniejsze

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Ruch drogowy

Najciekawsze video

REKLAMA
REKLAMA